Musical LotR – recenzja płyty CD
Od jakiegoś czasu, a właściwie od powrotu z Anglii z wyprawy śladami J.R.R Tolkiena, nieustannie wsłuchuję się w muzykę z londyńskiego musicalu… Zapewne dzieje się tak, za sprawa emocji obudzonych we mnie podczas spektaklu i bardzo pozytywnych skojarzeń z tej wyjątkowej wyprawy. Ale przecież nie mogę odmówić uroku samej muzyce jako takiej. Zapewne gdybym nie pojawił się w Londynie w kwietniu, a jakimś trafem ten dwupłytowy album wpadłby mi w ręce, nie poszybowałby na zakurzona półkę jak niektóre z mych płyt… Dlaczego? Bo to muzyka tchnąca magią i tym, czym dla mnie jest Śródziemie, przygodą, smutkiem i opowieścią o przemijaniu….
Ale może od początku. Płyta wydana jest bardzo starannie, w solidnej twardej oprawie, ze złotymi literami na pierwszej stronie, prezentuje się naprawdę wyśmienicie. W środku znajdziemy dwa krążki, jeden to zwyczajna płyta CD audio (stereo Mix), drugi zaś, to ciekawie przygotowane wydanie DVD (5.1 Sound Mix).W sumie na obu płytach znajdziemy te same kompozycje (DVD zawiera bonus The Song of Hope-Duet, oraz zdjęcia z produkcji musicalu), różnica w odbiorze jest natomiast powalająca. Kiedy wczoraj miałem okazje wysłuchać kilku piosenek w wersji 5.1 sound mix, stałem jak zaczarowany podczas słuchania utworu Wonder w wykonaniu Pani ze Złotego Lasu… Piękne. Co ciekawe, nad muzyką do przedstawienia procowało kilku kompozytorów; A.R Rahman, świetny fiński zespól Värttinä, oraz Christopher Nightingale, a teksty do utworów napisali – Shuan McKenna oraz Matthew Warchus. Niemałą gratkę mogą znaleźć tutaj również
miłośnicy języków tolkienowskich. Tłumaczeniami staroangielskimi zajął się Dr. Philippa Semper, tekstami w języku elfów Dr. Julian Bradfield. Nawet sam Tom Shippey był zaangażowany w proces tworzenia musicalu, sprawdził i poprawił Hobbit Nonsens Lirics… (bezsensowne paplanie Hobbitów
) W książeczce znajdującej się w tym wydaniu, znaleźć można wszystkie teksty – łącznie z tłumaczeniami – oraz wiele oddających nieco klimat zdjęcia z przedstawienia, ciekawostek dotyczących samego musicalu oraz poszczególnych jego aktów. Värttinä to jeden z moich ulubionych zespołów grających folk skandynawski, i przyznam szczerze iż z niemałym entuzjazmem przyjąłem wiadomość o ich udziale w komponowaniu muzyki do tego widowiska. Wyraźnie można usłyszeć typowe dla tego zespołu chóry żeńskie i sposób śpiewu, wykorzystywane instrumentarium – generalnie mówiąc ich rękę… Co do samych utworów, przyznaje ze bardzo odpowiadają charakterem do moich wyobrażeń odnośnie np piosenek hobbickich (The Road Goes On, The Cat And The Moon, Now And For Always) czy elfickich (Lasto I Lamath, Star Of Earendil, Wonder) a nawet krasnoludzkich (Lament For Moria)… Brakuje mi za to piosenki Entów, podczas musicalu bylem zachwycony ich niskimi glosami.
Każda recenzja jest na pewien sposób subiektywna i nie mowie, że ta nie jest. Jedyne co mogę jeszcze dodać, to że jest to jedna z najciekawszych płyt z muzyką tolkienowską jaka słyszałem. Znajdziecie tam piękne, wzruszające, czasami monumentalne kompozycje, moim zdaniem, bardzo tolkienowskie. Cena, np na Amazonie.co.uk jest bardzo przystępna, tylko 10£. Zapewniam Was że warto! Na oficjalnej stronie musicalu możecie, dla przykładu wysłuchać utworu Lothlórien (koniecznie w całości!).
Disc: 1
1. Prologue (‘Lasto I Lamath’)
2. The Road Goes On
3. Saruman
4. The Cat And The Moon
5. Flight To The Ford
6. The Song Of Hope
7. Star Of Eärendil
8. Lament For Moria
9. The Golden Wood
10. Lothlórien
11. The Siege Of The City Of Kings
12. Now And For Always
13. Gollum/Sméagol
14. The Song Of Hope (Duet)
15. Wonder
16. The Final Battle
17. Epilogue (Farewells)
18. Finale.
Dziękuję.
Kategorie wpisu: Adaptacje tolkienowskie, Nowości wydawnicze, Recenzje


11 Komentarzy do wpisu "Musical LotR – recenzja płyty CD"
Cotsille, dnia 11.05.2008 o godzinie 19:22
Czy można gdzieś tu zamieścić teksty piosenek? Myślę, że zwłaszcza nie-posiadacze płyty, moim zdaniem fantastycznej, ucieszyliby się…
Pozdrawiam!
M.L., dnia 11.05.2008 o godzinie 19:42
Wysłuchałem Lothlórien i rzeczywiście jest bardzo klimatyczne. Zaczynam nabierac ochoty na zkupienie tej płytki, złaszcza, że cene trudno uznać za wygórowaną.
Pozdrawiam
M.L.
Feahisim, dnia 11.05.2008 o godzinie 21:12
Już nie mogę doczekać się na zdjęcia z wyprawy; planuję sobie zrobić na własny użytek prezentację ze zdjęć i z podkładem fragmentów muzyki z musicalu.
Cotsille, dnia 11.05.2008 o godzinie 21:38
Feahisimie, to świetny pomysł! Prezentacja z wyprawy: wybrane zdjęcia + teksty relacji + muzyka z musicalu… Coś w rodzaju multimedialnej kroniki. Gdybym nie była atechniczna, zgłosiłabym się do zrobienia czegoś takiego, kiedy już będą zdjęcia. Może ktoś inny potrafi to zrobić?
Galadhorn, dnia 11.05.2008 o godzinie 22:52
Bardzo lubię Twój styl pisania, Telperionie. Dziękuję za tę ciekawą recenzję. Mnie też ta płyta bardzo się podoba. I cieszę się, że sam musical mogliśmy oglądać razem, w kompanii naszej Drużyny.
Telperion, dnia 12.05.2008 o godzinie 1:22
M.L-u zapewniam Cie ze nie będziesz żałował, czasu spędzonego na słuchaniu płyty nie można uznać za stracony, szkoda że nie ma żadnego dostępu do innych utworów, choćby ich fragmentów, Lothlórien jest ciekawe, ale na płycie znajdziesz zapewne piękniejsze kompozycje.
Pozdrawiam. (też nie mogę się doczekać zdjęć… )
M.L., dnia 12.05.2008 o godzinie 1:54
Kusisz, kusisz, kusicielu.
Niestety mam slaby charakter i kulce kupię, choc poczekam do czerwca, bo po drodze mam jeszcze trochę wydatków.
Pozdrawiam
turambar, dnia 13.05.2008 o godzinie 18:50
Witam.
Akurat w czasie długiego weekendu byłam w Leeds u siostry.
Oczywiście nie omieszkałem kupic za 14 funciaków tej płytki.
Gorąco polecam ją wszystkim, jest oszałamiajaca !!!.
żałuje tylko że na łytce DVD nie ma całego musicalu, ale za to jest galeria i bonus track.
Nie wiem po ile to jest w Polsce , ale dałbym za to nawet 150 zł.
Po prostu warto.
Pozdrawiam wszystkich Edainów.
Dziki, dnia 15.05.2008 o godzinie 16:32
Można spróbować tę płytkę zamówić…. http://www.amazon.com/Lord-Rings-Original-London-Recording/dp/B0010Y3C4Q/ref=sr_1_4?ie=UTF8&s=music&qid=1210860795&sr=1-4 ! Być może stosunek wartości dolarka do złotóweczki bardziej będzie się opłacać niż w funcikach.
Można też w promocji z książeczką ale to już prawie 56 Sssssss !!! Zna ktoś zawartość albumu ze zdjęciami?
Na pewno kwestią czasu jest, jak ujrzymy całość na DVD i szczerze, czekam na to z niecierpliwością! Fotki – które są tylko namiastką do spektaklu – oraz kilka fragmentów filmowych, muzycznych ( min. w wykonaniu Varttiny ) tak mi się spodobały, że naprawdę zazdroszczę wszystkim tym, którzy mogli uczestniczyć w przedstawieniu na żywo!
Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » A. R. Rahman - dwa Oscary!, dnia 24.02.2009 o godzinie 11:33
[...] kompozytorem. A. R. Rahman to twórca muzyki do znakomitego, opisywanego przez nas w serwisie (np. tutaj) musicalu The Lord of the Rings. Zaskoczyła nas zatem i bardzo ucieszyła wiadomość, że w Oskarową [...]
Gorthaur, dnia 01.09.2009 o godzinie 23:35
Ja zakupiłem w polskim empiku po przystępnej cenie 79.99
Rzeczywiście muzyka magiczna. W Internecie również moja recenzja…
Zostaw komentarz